W Jaworze na Dolnym Śląsku, około 70 kilometrów na zachód od Wrocławia, powstaje zakład, który wymyka się lokalnym kategoriom. To nie kolejna hala montażowa w specjalnej strefie ekonomicznej. To pierwszy na świecie zakład Mercedes-Benz projektowany od podstaw wyłącznie pod produkcję elektrycznych samochodów dostawczych. Dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego jest to sygnał zmiany strukturalnej.
W Polskiej Izbie Rozwoju Elektromobilności analizujemy tę inwestycję nie jako pojedyncze wydarzenie gospodarcze, lecz jako punkt zbiegu trzech trwałych trendów. Pierwszy to lokalizacja produkcji pojazdów elektrycznych w Europie Środkowej. Drugi to przejście całych architektur konstrukcyjnych na napęd elektryczny. Trzeci to dekarbonizacja samego procesu wytwarzania. Poniżej pokazujemy, co dokładnie powstaje w Jaworze, czym jest platforma VAN.EA oraz w jakim miejscu znajduje się dziś polski rynek elektrycznych dostawczych.
SPIS TREŚCI
ToggleFabryka Mercedesa w Jaworze — co dokładnie powstaje na Dolnym Śląsku
Zakład w Jaworze działa od 2019 roku. Początkowo produkował silniki spalinowe, a od 2020 roku również baterie do samochodów elektrycznych i hybrydowych. Obecna inwestycja to jakościowy przeskok. Tuż obok istniejącej fabryki silników i akumulatorów, z częściowym wykorzystaniem dotychczasowej infrastruktury, powstaje nowoczesna fabryka całkowicie elektrycznych lekkich samochodów dostawczych. Inwestycja zlokalizowana jest na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest Park”.
Skala finansowa robi wrażenie. Mercedes-Benz deklaruje nakłady przekraczające miliard euro, a w części komunikatów pojawia się kwota rzędu 1,3 mld euro. Docelowe zatrudnienie w jaworskim kompleksie ma sięgnąć około 2,5 tys. osób. Sama nowa fabryka oznacza ponad tysiąc nowych, wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy. Jak podkreśla producent, każdy z tych etatów generuje kolejne — u kooperantów, poddostawców i usługodawców w regionie.
Budowa przebiega w tempie rzadko spotykanym przy inwestycjach tej wielkości. Pierwszą łopatę wbito w grudniu 2024 roku. W maju 2025 roku zakończono prace ziemne i postawiono pierwszą podporę pod nową lakiernię. W listopadzie 2025 roku zawieszenie wiechy symbolicznie zamknęło fazę konstrukcyjną. Uruchomienie produkcji zapowiadane jest na 2026 rok. Docelowo na halach pracować będzie ponad 1200 robotów — to jedna z najbardziej zautomatyzowanych powierzchni w całej sieci Mercedesa.
Szczegóły fabryki Mercedesa w Jaworze
Kluczowy jest jednak nie rozmiar, lecz charakter zakładu. Jawor będzie pierwszą fabryką samochodów Mercedesa w Polsce. Będzie też pierwszym zakładem koncernu na świecie produkującym wyłącznie elektryczne lekkie auta dostawcze. To umiejscawia inwestycję w centrum strategii „electric only”, którą marka realizuje w skali globalnej.
| Parametr | Dane |
| Lokalizacja | Jawor, Dolny Śląsk, ok. 70 km na zachód od Wrocławia (WSSE „Invest Park”) |
| Wartość inwestycji | Ponad 1 mld euro (w części źródeł do ok. 1,3 mld euro) |
| Profil produkcji | Wyłącznie elektryczne lekkie samochody dostawcze (platforma VAN.EA) |
| Automatyzacja | Ponad 1200 robotów |
| Zatrudnienie | Ponad 1000 nowych etatów; docelowo ok. 2500 osób |
| Harmonogram | Łopata XII 2024 → wiecha XI 2025 → start produkcji 2026 |
| Status energetyczny | Produkcja neutralna pod względem emisji CO₂ netto, 100% OZE |
VAN.EA — architektura, która redefiniuje segment elektrycznych vanów
Sercem jaworskiej transformacji jest platforma VAN.EA (Mercedes-Benz Van Electric Architecture). To modułowa i skalowalna architektura, na której od 2026 roku oprą się wszystkie nowo opracowane średnie i duże vany marki. Nie jest to adaptacja konstrukcji spalinowej, lecz układ zaprojektowany od zera pod napęd elektryczny.
Architektura składa się z trzech modułów. Przedni — z elektrycznym układem napędowym i przednią osią — pozostaje identyczny we wszystkich modelach. Dzięki temu Mercedes może zmniejszyć liczbę wariantów w portfolio o ponad 50% w stosunku do dzisiejszej gamy spalinowej, przy zachowaniu tej samej liczby zastosowań. Wszystkie pojazdy otrzymają najnowszy system operacyjny MB.OS, architekturę 800 V oraz pokładową ładowarkę AC o mocy 22 kW. Dotyczy to zarówno wersji z napędem na przód, jak i 4×4.
Platforma ma też spalinowy odpowiednik — VAN.CA — który zachowa około 70% wspólnych komponentów z wersją elektryczną. Mercedes zabezpiecza się więc na okres przejściowy rynku. Ciężar rozwoju przesuwa jednak jednoznacznie na napęd elektryczny. To modelowy przykład trendu „electric-first”, w którym warianty spalinowe pełnią rolę pomostu, a nie celu.
Możliwości platformy ilustruje pierwszy oparty na niej model — luksusowy van Mercedes VLE, który zadebiutował w 2026 roku. Architektura 800 V pozwala przyjmować prąd stały z mocą przekraczającą 300 kW. W 15 minut auto odzyskuje nawet 355 km zasięgu. Wariant z baterią 115 kWh osiąga około 700 km zasięgu według cyklu WLTP. Skalę postępu pokazał zakamuflowany prototyp, który trasę ze Stuttgartu do Rzymu — 1090 km — pokonał z zaledwie dwoma 15-minutowymi postojami na ładowanie.
Fundamentalna zmiana dla segmentu eLCV
Elektryczny van przestaje być kompromisem zasięgowym. Staje się narzędziem porównywalnym operacyjnie z dieslem. W Jaworze, obok dużych furgonów na nowej platformie, produkowana ma być elektryczna odsłona Sprintera — jednego z najważniejszych pojazdów użytkowych w Europie.
| Cecha VAN.EA / VLE | Wartość |
| Architektura elektryczna | 800 V, ładowarka AC 22 kW w standardzie |
| Moc ładowania DC (VLE) | Ponad 300 kW — ok. 355 km zasięgu w 15 minut |
| Pojemność baterii (VLE) | 115 kWh (NMC); w planach mniejsza 80 kWh (LFP) |
| Zasięg (VLE 300, WLTP) | Do ok. 700 km |
| Moc napędu (VLE) | VLE 300 — 277 KM (FWD); VLE 400 4MATIC — 415 KM (AWD) |
| Redukcja wariantów | Ponad 50% mniej niż w gamie spalinowej |
| System operacyjny | MB.OS (najnowsza generacja) |
Polska na europejskiej mapie produkcji elektromobilności – fabryka Mercedesa w Jaworze ma ogromne znaczenie
Jawor nie powstaje w próżni. Wpisuje się w przebudowę europejskiej sieci produkcyjnej Mercedes-Benz Vans. Obok zakładów w niemieckim Düsseldorfie i Ludwigsfelde oraz hiszpańskiej Vitorii, dolnośląska fabryka staje się jednym z filarów europejskiej produkcji elektrycznych vanów koncernu. Jak ujął to szef Mercedes-Benz Vans, wybór Jawora to kolejny kamień milowy na drodze do elektromobilności.
To istotny sygnał dla pozycji Polski w łańcuchu wartości motoryzacji. Kraj kojarzony dotąd głównie z produkcją komponentów i baterii wchodzi na poziom wytwarzania kompletnych pojazdów elektrycznych. Elektromobilność jest dziś strategiczną branżą dla rozwoju gospodarczego Polski, a obecność fabryki baterii w samym Jaworze od 2020 roku tworzy efekt skupiska. Rozbudowana baza dostawców na Dolnym Śląsku dodatkowo wzmacnia atrakcyjność regionu dla kolejnych inwestycji.
Decyzja lokalizacyjna była przy tym świadomym wyborem ekosystemu, a nie wyłącznie kosztów. Strona rządowa udzieliła projektowi wsparcia publicznego. Koncern wielokrotnie akcentował znaczenie doświadczonego zespołu, który zdobył już kompetencje przy produkcji silników i baterii. To pokazuje dojrzewanie polskiej elektromobilności: od montażu ku zaawansowanej, kompletnej produkcji.
Rynek elektrycznych dostawczych w Polsce — dane i potencjał wzrostu
Po stronie popytu segment dopiero się rozpędza. Właśnie w tym tkwi jego potencjał. Według Licznika Elektromobilności PSNM i PZPM na koniec marca 2026 roku po polskich drogach jeździło 12 630 elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych. Dla porównania, flota w pełni elektrycznych aut osobowych (BEV) liczyła wówczas 131 863 sztuk. Łączny park elektryków osobowych — razem z hybrydami plug-in — sięgał 263 084 pojazdów.
Zestawienie tych liczb pokazuje, jak młody jest segment użytkowy. Na koniec 2025 roku elektrycznych dostawczych i ciężarowych było 11 672 sztuki. Dynamika rejestracji rośnie skokowo. W samym styczniu 2026 roku zarejestrowano 275 elektrycznych dostawczaków — o 122% więcej rok do roku. To rynek o niskiej bazie i wysokiej dynamice. Dokładnie taki, na którym uruchomienie lokalnej, masowej produkcji może zadziałać jak katalizator.

Na tle rynku osobowego widać, gdzie leży rezerwa. Auta dostawcze stanowią dziś ułamek polskiej floty zeroemisyjnej. Tymczasem to właśnie w transporcie towarów argumenty ekonomiczne za elektryfikacją bywają najsilniejsze. Potwierdzają to analizy sektorów transportu drogowego, w których segment TSL wskazywany jest jako jeden z najbardziej dynamicznych. Pojawienie się konkurencyjnego, produkowanego w kraju vana o realnym zasięgu adresuje jedną z głównych barier wejścia. Barierą tą była dotąd ograniczona i często nieprzystająca do potrzeb oferta modelowa. Drugą stroną równania pozostają programy wsparcia zakupu pojazdów elektrycznych, które kształtują tempo wymiany flot.
| Kategoria (BEV) | Koniec 2025 | Koniec I kw. 2026 |
| Samochody dostawcze i ciężarowe | 11 672 | 12 630 |
| Samochody osobowe (BEV) | 121 606 | 131 863 |
| Osobowe elektryczne łącznie (BEV+PHEV) | 237 649 | 263 084 |
| Autobusy zeroemisyjne | 1 854 | 2 068 |
Źródło danych: Licznik Elektromobilności (PSNM / PZPM), stan na koniec grudnia 2025 i marca 2026.
Zielona fabryka — dekarbonizacja produkcji jako nowy standard
Jaworska inwestycja przesuwa punkt ciężkości debaty o elektromobilności. Z samego pojazdu na sposób jego wytwarzania. Fabryka od początku funkcjonuje w sposób neutralny pod względem emisji CO₂ netto, opierając zasilanie na odnawialnych źródłach energii. Efektywność tę wzmacnia instalacja fotowoltaiczna złożona z ponad 20 000 paneli o rocznej produkcji blisko 9 000 MWh. Nowa lakiernia odzyskuje dodatkowo ciepło procesowe, ograniczając całkowite zużycie energii.
W planie energetycznym zakładu pojawiają się także energia wiatrowa, pompy ciepła i geotermia. Jako rezerwę w godzinach szczytu rozważa się niewielką ilość biogazu. To kompleksowe podejście: zeroemisyjny pojazd powstaje w zeroemisyjnym procesie. Odpowiada to rosnącej presji wokół śladu węglowego całego cyklu życia produktu. W obliczu unijnych wymogów dotyczących redukcji emisji i raportowania ESG, „zielona fabryka” przestaje być elementem wizerunku. Staje się warunkiem konkurencyjności.
Dla rynku to sygnał o szerszym znaczeniu. Przewaga w elektromobilności coraz częściej budowana jest nie tylko w katalogu osiągów, lecz w całym łańcuchu wartości — od pozyskania energii, przez logistykę, po produkcję i recykling. Jawor jest tego namacalnym przykładem realizowanym w polskich realiach.
Efekt mnożnikowy dla Dolnego Śląska i łańcucha dostaw
Rozbudowa zakładu ma być impulsem dla całego regionu. Tuż obok fabryki, na działce o powierzchni kilkudziesięciu hektarów, powstaje dedykowany „Park Przemysłowy” dla dostawców. Taka integracja łańcucha dostaw zacieśnia współpracę z lokalnymi podwykonawcami i stymuluje aktywność gospodarczą na Dolnym Śląsku. To model, w którym kotwicząca inwestycja przyciąga wokół siebie kolejne ogniwa produkcji.
Istotnym elementem projektu jest też współpraca koncernu z polskimi uczelniami i placówkami szkolnictwa zawodowego. Kompetencje z zakresu wysokonapięciowych układów napędowych, baterii i oprogramowania pojazdowego są deficytowe. Budowanie zaplecza kadrowego ma więc znaczenie wykraczające poza pojedynczą fabrykę. Powstaje lokalny kapitał wiedzy, który zaprocentuje przy kolejnych projektach. Potwierdzają to dane o inwestycjach, trendach i zatrudnieniu w polskiej elektromobilności, które wskazują rosnący popyt na inżynierów i kadrę produkcyjną tego sektora.

W ujęciu makro inwestycja w Jaworze jest jednym z najbardziej wymownych dowodów na to, że transformacja motoryzacji nie musi oznaczać dla Polski utraty miejsc pracy w przemyśle. Przeciwnie. Przy właściwym pozycjonowaniu może być okazją do awansu w łańcuchu wartości — z produkcji części ku wytwarzaniu kompletnych pojazdów przyszłości.
Fabryka Mercedesa w Jaworze jest więc czymś więcej niż lokalną inwestycją z tysiącem miejsc pracy. To soczewka, w której skupiają się najważniejsze trendy rynku: elektryfikacja całych architektur pojazdów, lokalizacja produkcji EV w Europie Środkowej, dekarbonizacja przemysłu i dojrzewanie segmentu dostawczego. Dla obserwatorów polskiej elektromobilności to jeden z tych punktów, od których wygodnie liczyć „przed” i „po”.
FAQ — najczęstsze pytania o fabrykę Mercedesa w Jaworze
Wartość inwestycji przekracza 1 mld euro, a w części komunikatów pojawia się kwota rzędu 1,3 mld euro. To jedna z największych inwestycji motoryzacyjnych w Polsce ostatnich lat.
Fabryka w Jaworze będzie produkować wyłącznie elektryczne lekkie samochody dostawcze na platformie VAN.EA, w tym elektryczną wersję Sprintera. To pierwszy na świecie zakład Mercedesa projektowany od podstaw tylko pod produkcję elektrycznych vanów.
Nowa fabryka oznacza ponad 1000 nowych, wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy. Docelowe zatrudnienie w jaworskim kompleksie ma sięgnąć około 2500 osób, a każdy etat generuje kolejne miejsca pracy u kooperantów i poddostawców.
VAN.EA (Mercedes-Benz Van Electric Architecture) to modułowa, w pełni elektryczna platforma. Od 2026 roku oprą się na niej wszystkie nowe średnie i duże vany Mercedesa. Wykorzystuje architekturę 800 V, ładowarkę AC 22 kW i system MB.OS, a liczbę wariantów w gamie ogranicza o ponad 50%.
Tak. Fabryka funkcjonuje w sposób neutralny pod względem emisji CO₂ netto i korzysta w 100% z odnawialnych źródeł energii. Na dachu działa instalacja fotowoltaiczna z ponad 20 000 paneli o rocznej produkcji blisko 9 000 MWh.
Pierwszy model na platformie VAN.EA — Mercedes VLE z baterią 115 kWh — osiąga zasięg do około 700 km według WLTP. Dzięki architekturze 800 V odzyskuje nawet 355 km zasięgu w 15 minut ładowania prądem stałym o mocy ponad 300 kW.
Fabryka w Jaworze przesuwa Polskę z roli producenta komponentów i baterii do wytwarzania kompletnych pojazdów elektrycznych nowej generacji. Wraz z „Parkiem Przemysłowym” dla dostawców i współpracą z uczelniami buduje lokalny ekosystem kompetencji elektromobilnych.


