Siódma rano, Kutno, bateria naładowana do stu procent w domowym garażu. Przed nami 755 kilometrów do Wilna elektrycznym Fordem e-Tourneo Courier – autem, które sami nazwaliśmy w naszym teście prawdziwym mieszczuchem. Czy mieszczuch poradzi sobie z wyprawą przez pół Polski i kawałek Litwy? Postanowiliśmy sprawdzić to nie w teorii, lecz na drodze, z licznikiem energii i zegarkiem w ręku. Oto relacja PIRE z trasy przez Via Baltica – bez upiększania, z realnym zasięgiem, prawdziwymi kosztami ładowania i uczciwym porównaniem z tankowaniem.
Kontekst techniczny opisaliśmy już wcześniej w naszej analizie Forda e-Tourneo Courier jako elektrycznego MPV dla firmy, gdzie zużycie miejskie na poziomie 15 kWh/100 km dawało zasięg powyżej 250 km. Trasa to jednak zupełnie inny reżim pracy – i właśnie dlatego postanowiliśmy zabrać ten samochód tam, gdzie teoretycznie nie czuje się najlepiej.
SPIS TREŚCI
ToggleZasięg w trasie – mieszczuch na autostradzie
Pierwsza zasada tej podróży jest prosta: przy prędkości 115-120 km/h elektryczny Ford e-Tourneo Courier przejeżdża 220-230 kilometrów na jednym ładowaniu. Wysoka, pudełkowata sylwetka kombivana, która w mieście nie ma znaczenia, na autostradzie zbiera swoje żniwo w postaci oporu powietrza. Zużycie rośnie do około 20-21 kWh/100 km, wyraźnie powyżej miejskich 15 kWh. To nie jest zarzut tylko prosta fizyka, ta sama, która dotyczy każdego auta o nadwoziu zorientowanym na przestrzeń, a nie na aerodynamikę.
Zasięg 220-230 km w trasie oznacza jeden prosty wniosek: postój co mniej więcej dwie godziny jazdy. I tu pojawia się druga prawda tej podróży – te dwie godziny to dokładnie tyle, ile zaleca się jechać bez przerwy dla bezpieczeństwa. Rytm ładowania e-Tourneo Couriera nałożył się więc na naturalny rytm odpoczynku kierowcy. Zamiast walczyć z autem, zaczęliśmy z nim współpracować. Kawa, rozprostowanie nóg, dwadzieścia minut i jedziemy dalej z ponownie pełną baterią.
Trasa przez Via Baltica autem elektrycznym – etap po etapie
Wyjazd z Kutna prowadzi autostradą A2, a następnie drogą ekspresową S8 do Warszawy – 160 kilometrów, które pokonaliśmy na starcie bez zatrzymywania. Za Warszawą wjechaliśmy w serce Via Baltica, międzynarodowego korytarza E67 łączącego Polskę z krajami bałtyckimi. Od października 2025 roku, po oddaniu obwodnicy Łomży, cała polska część trasy od stolicy do granicy w Budzisku jest już dwujezdniową drogą ekspresową – 310 kilometrów nowoczesnej infrastruktury bez świateł i przejazdów przez miasta, o czym pisała rp.pl przy okazji domknięcia korytarza Via Baltica.
Tabela 1. Ford e-Tourneo Courier – etapy trasy Kutno → Wilno z planem ładowania
| Etap trasy | Dystans | Ładowanie | Sieć / uwagi |
| Kutno → Warszawa | 160 km | start z pełną baterią | A2 / S8, ładowanie w domu |
| Warszawa → Łomża | 145 km | 1. postój – DC 100 kW | Orlen Charge, S8/S61 |
| Łomża → Augustów | 115 km | 2. postój – DC | IONITY / GreenWay, S61 |
| Augustów → Budzisko (granica) | 95 km | dobór wg zasięgu | S61, koniec Via Baltica w PL |
| Budzisko → Kowno (Kaunas) | 140 km | 3. postój – Ignitis ON | A5, autostrada bezpłatna |
| Kowno → Wilno (Vilnius) | 100 km | dojazd, ładowanie w hotelu | A1, cel podróży |
| RAZEM | ok. 755 km | 3-4 ładowania DC | ok. 8,5 h z postojami |
Dystanse orientacyjne wg tras drogowych Via Baltica (E67). Trasa w Polsce: S8/S61, na Litwie: A5 (Kaunas) i A1 (Vilnius). Autostrady na Litwie bezpłatne. Plan ładowania zależny od stylu jazdy i temperatury.
Pierwszy postój wypadł za Łomżą, drugi w okolicach Augustowa – obie stacje szybkiego ładowania znaleźliśmy bez trudu wzdłuż S61. Granicę w Budzisku przekroczyliśmy płynnie, bo Litwa jest w strefie Schengen. Za granicą droga zmienia numer na litewską A5 i prowadzi do Kowna, a stamtąd autostradą A1 do Wilna. Cała litewska część trasy jest bezpłatna, co dla podróżnego jest miłą odmianą po europejskich mytach.
Infrastruktura ładowania na Litwie – tanio i gęsto
Litwa okazała się objawieniem tej podróży. Kraj, o którym w polskich mediach jeszcze niedawno pisano jako o miejscu z jednymi z najdroższych ładowarek w Europie, w rzeczywistości 2026 roku wypada zaskakująco korzystnie. Dominującą siecią jest Ignitis ON – lokalny operator z pokryciem 98 procent kraju, ponad 70 stacjami skupionymi wokół Wilna i głównych tras, uzupełniany przez Eleport, Eldrive i Enefit. Zestawienie publicznych stacji i ich stawek prowadzi litewski portal evlaidai.lt o publicznych stacjach ładowania na Litwie. W europejskim rankingu cen ładowania z 2026 roku Litwa zajmuje trzecie-czwarte miejsce wśród najtańszych krajów.
Konkrety cenowe robią wrażenie. W sieci Ignitis ON szybkie ładowanie DC 50 kW kosztuje 0,30 €/kWh, a ultraszybkie 150 kW i więcej – 0,35 €/kWh. Niezależna sieć Eleport testuje stawki 0,29-0,36 €/kWh. Mediana dla całego kraju to około 0,40 €/kWh, przy europejskiej medianie 0,54 €/kWh. Pełne dane porównawcze dla regionu publikuje raport cenowy Eleport o kosztach szybkiego ładowania na Litwie. W polskich sieciach Orlen Charge, IONITY i GreenWay, z których korzystaliśmy po naszej stronie granicy, abonament dawał nam stawkę około 2,10 zł/kWh.
Tabela 2. Stawki ładowania DC – Polska kontra Litwa (kurs 4,30 zł/€)
| Sieć / kraj | Stawka €/kWh | Stawka zł/kWh | Typ |
| Polska – abonament (Orlen/IONITY/GreenWay) | – | ok. 2,10 zł | DC, abonament |
| Litwa – Ignitis ON (ultra-fast 150 kW+) | 0,35 € | ok. 1,50 zł | DC ultra-fast |
| Litwa – Ignitis ON (fast 50 kW) | 0,30 € | ok. 1,29 zł | DC fast |
| Litwa – Eleport | 0,29-0,36 € | 1,25-1,55 zł | DC |
| Wilno – hotel (ładowanie gościnne) | ~0,35 € | ok. 1,50 zł | 1. raz gratis |
Stawki litewskie wg sieci Ignitis ON i Eleport, dane 2026. Przeliczenie wg kursu NBP z 11 sierpnia 2026 (4,30 zł/€). Stawka polska – abonament sieci Orlen Charge / IONITY / GreenWay. Ceny mogą się różnić w zależności od lokalizacji i pory.
W Wilnie czekała miła niespodzianka. Hotel, w którym się zatrzymaliśmy, dysponował własną ładowarką – pierwsze ładowanie auta było gratis w ramach pobytu. Za kolejne ładowanie e-Tourneo Couriera rozliczyliśmy się uczciwie, po stawce około 1,50 zł/kWh, czyli i tak taniej niż w polskiej sieci publicznej. To pokazuje kierunek, w którym zmierza litewska turystyka: ładowarka przy hotelu staje się standardem, nie luksusem, a gość podróżujący elektrykiem jest tu mile widziany.
Koszty i czas – elektryk kontra tankowanie na 755 km
Czas na twarde liczby i realne koszty ładowania. Cała trasa Kutno – Wilno to 755 kilometrów. Przy trasowym zużyciu około 21 kWh/100 km oznacza to około 159 kilowatogodzin energii. Na polskim odcinku ładowaliśmy po 2,10 zł/kWh, na litewskim po około 1,50 zł/kWh w sieci Ignitis ON – łączny koszt energii zamknął się kwotą około 290 zł. Dla porównania przeliczyliśmy tę samą trasę dla napędów spalinowych, uwzględniając ceny paliw po obu stronach granicy.
Tabela 3. Koszt i czas przejazdu Kutno → Wilno (755 km) – BEV kontra diesel i benzyna
| Napęd (trasa 755 km) | Koszt energii/paliwa | Postoje | Czas postojów |
| Ford E-Tourneo Courier (BEV) | ok. 290 zł | 3-4 ładowania | ok. 100 min |
| Diesel 5,5 l/100 km | ok. 360 zł | 1-2 tankowania | ok. 15 min |
| Benzyna 6,5 l/100 km | ok. 368 zł | 1-2 tankowania | ok. 15 min |
Kalkulacja PIRE. BEV: 21 kWh/100 km, ładowanie mieszane PL (2,10 zł/kWh) i LT (1,50 zł/kWh). Diesel 5,5 l/100 km, benzyna 6,5 l/100 km, ceny uśrednione dla PL i LT (sierpień 2026), kurs 4,30 zł/€. Czas ładowania: DC 100 kW, od 10 do 80 proc.
W starciu elektryk kontra diesel wynik jest jednoznaczny – różnica około 70-80 złotych na korzyść napędu elektrycznego. 290 zł za energię kontra 360 zł za diesla i 368 zł za benzynę – około 20 procent oszczędności na całej trasie, mimo że w podróży autostradowej e-Tourneo Courier zużywa najwięcej ze wszystkich scenariuszy. Gdyby całą trasę pokonać po litewskich stawkach, przewaga byłaby jeszcze większa. Sekret tkwi w tym, że nawet drogie ładowanie z abonamentu w Polsce jest tańsze od paliwa przy dzisiejszych cenach na stacjach.
Pozostaje kwestia czasu, czyli klasyczne starcie ładowanie kontra tankowanie – jedyny obszar, w którym paliwo wygrywa. Cztery postoje na ładowanie po około 25 minut to łącznie około 100 minut, wobec około 15 minut na jedno-dwa tankowania. Ale ta różnica 85 minut to liczba myląca. Postoje na ładowanie pokrywały się z przerwami, które i tak trzeba zrobić co dwie godziny jazdy – na kawę, posiłek, rozprostowanie nóg. W praktyce nie staliśmy dłużej, niż stanąłby rozsądny kierowca diesla dbający o bezpieczeństwo.
Ceny na stacji – Polska i Litwa niemal równo
Ciekawym wątkiem tej podróży okazało się porównanie cen paliw na stacjach po obu stronach granicy. Wbrew intuicji, że za granicą jest drożej, ceny paliw na Litwie po przeliczeniu na złotówki są zbliżone do polskich. Litwa należy do strefy euro, więc płaci się tam wyłącznie w tej walucie lub kartą, ale sam poziom cen benzyny i oleju napędowego nie odbiega istotnie od tego, co kierowca zna z Polski. Dla podróżnego tankującego paliwo przekroczenie granicy nie oznacza więc żadnej rewolucji w kosztach.
I tu ujawnia się przewaga elektryka. O ile ceny paliw wyrównują się po obu stronach granicy, o tyle ładowanie na Litwie jest wyraźnie tańsze niż w Polsce – odwrotnie niż podpowiadałaby intuicja. Kierowca spalinowy nie zyskuje na przekroczeniu granicy nic, kierowca elektryka – konkretne oszczędności. Ta asymetria to jeden z ciekawszych wniosków całej wyprawy i argument, o którym rzadko się mówi przy planowaniu zagranicznych tras autem elektrycznym.
Ford E-Tourneo Courier – elektryczny mieszczuch, który dał radę
Ford e-Tourneo Courier dojechał do Wilna bez żadnych dramatów, bez lęku o zasięg i taniej niż jakikolwiek napęd spalinowy. To nie jest auto stworzone do przemierzania kontynentu – jego zasięg trasowy 220-230 km wymusza rytm jazdy z postojami co dwie godziny. Ale właśnie ten rytm, zamiast być uciążliwością, okazał się zgodny z tym, jak powinno się jeździć w długiej trasie dla bezpieczeństwa. Mieszczuch nie udawał krążownika autostrad – po prostu spokojnie robił swoje.
Dla przedsiębiorcy wniosek jest praktyczny. Jeśli flota działa głównie lokalnie, a wyjazd na Litwę czy do innego kraju bałtyckiego zdarza się okazjonalnie, Ford e-Tourneo Courier poradzi sobie z takim zadaniem bez problemu – trzeba tylko zaakceptować, że trasa elektrykiem to inny styl podróżowania niż dieslem. Wolniejszy o kwadranse, ale tańszy, cichszy i, jak pokazała ta wyprawa, wcale nie stresujący. A infrastruktura ładowania na Via Baltica, po obu stronach granicy, jest już na to gotowa. Więcej o kosztach eksploatacji tego modelu w codziennej pracy floty piszemy w naszej materiale o końcu CPN i promocjach ładowania elektryków.
FAQ – wyjazd autem elektrycznym na Litwę na przykładzie Ford E-Tourneo Courier
W trasie przy prędkości 115-120 km/h realny zasięg Forda e-Tourneo Courier wynosi 220-230 km. Przy takim tempie zużycie rośnie do około 20-21 kWh/100 km, co przekłada się na potrzebę ładowania mniej więcej co dwie godziny jazdy. To typowy profil auta miejskiego, które w trasie wymaga planowania postojów – ale na dobrze rozwiniętej sieci Via Baltica nie jest to problemem.
Cała trasa Kutno – Wilno (ok. 755 km) elektrycznym Fordem e-Tourneo Courier kosztuje w energii około 290 zł. Ten sam dystans dieslem to wydatek około 360 zł, a benzyną około 368 zł. Elektryk okazuje się tańszy o mniej więcej 20 procent, mimo wyższego zużycia trasowego – decyduje niższa cena energii, zwłaszcza na taniej litewskiej infrastrukturze.
Ładowanie na Litwie jest tańsze niż w Polsce. W sieci Ignitis ON, pokrywającej 98 procent kraju, szybkie ładowanie DC 50 kW kosztuje 0,30 €/kWh, a ultraszybkie 150 kW+ to 0,35 €/kWh – po przeliczeniu według kursu z sierpnia 2026 (ok. 4,30 zł za euro) daje to odpowiednio 1,29 zł i 1,50 zł za kilowatogodzinę. Dla porównania w Polsce z abonamentem płaciliśmy około 2,10 zł/kWh. Litwa wypada więc o 30-40 procent taniej.
Tak, litewska sieć ładowania jest rozwinięta i niezawodna. Dominuje Ignitis ON z pokryciem 98 procent kraju i ponad 70 stacjami skupionymi głównie wokół Wilna i głównych tras, uzupełniana przez sieci Eleport, Eldrive i Enefit. W europejskim rankingu cen ładowania z 2026 roku Litwa zajmuje trzecie-czwarte miejsce wśród najtańszych krajów, z medianą około 0,40 €/kWh przy europejskiej medianie 0,54 €/kWh. Postoje co dwie godziny udało się realizować bez obaw o brak prądu.
Na polskim odcinku trasy sprawdzają się trzy sieci: Orlen Charge, IONITY oraz GreenWay. Jako posiadacze abonamentu ładowaliśmy w nich energię za około 2,10 zł/kWh. Wszystkie trzy oferują szybkie ładowanie DC wzdłuż Via Baltica, a ich stacje są rozmieszczone tak, że postój co około 200 km nie wymaga nadkładania drogi. Po przekroczeniu granicy warto zainstalować aplikację Ignitis ON, która obsługuje większość litewskich stacji.



