Polska Izba Rozwoju Elektromobilność w CharIN
Z wielką dumą informujemy, że Polska Izba Rozwoju Elektromobilność została członkiem wspierającym (Supporter Member) międzynarodowej organizacji CharIN. Tym samym znaleźliśmy się elitarnym gronie organizacji wspierającym rozwój elektromobilność z całego świata.
CharIN to organizacja międzynarodowa, zrzeszająca ponad 200 członków z branży e-mobility. Głównym celem organizacji jest holistyczne podejście do kwestii interoperacyjności ładowania pojazdów elektrycznych. Organizacja wspiera działania mające na celu ujednolicenie standardu ładowania CCS na rynku globalnym.
WEBINAR: Elektromobilność a rynek pracy
W czasie webinaru „Elektromobilność a rynek pracy” wspólnie z ekspertami przyjrzymy się jakie perspektywy rozwoju czekają branżę.
Nasi Prelegenci postarają się odpowiedzieć na pytania: Jaki wpływ będzie miała elektromobilność na rynek pracy? Jakie potrzeby będzie to generowało? Jakie nowe specjalizacji powstaną? Czy elektromobilność może być zagrożeniem dla obecnego sektora automotive?
Naszymi ekspertami będą:
Pani Agnieszka Ragin – Kierownik Krajowego Ośrodka Zmian Klimatu (KOZK) Zastępca Dyrektora Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego (IOŚ-PIB) ds. Zmian Klimatu i Współpracy Międzynarodowej
Pan Paweł Wideł - Dyrektor ds. kontaktów z rządem i spraw publicznych Grupa Stellantis
Pan Tomasz Szpikowski – Prezes Zarządu Bergman Engineering
Moderator:
Krzysztof Burda – Prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności
Zapraszamy!
START: 27.05.2021, godz. 11:00
Rejestracja:
https://pire.clickmeeting.com/elektromobilnosc-a-rynek-pracy/register
Europa potrzebuje miliona stacji szybkiego ładowania do 2024 roku
Dynamiczny rozwój produkcji i sprzedaży aut elektrycznych rodzi ogromne zapotrzebowanie na wygodne dla użytkowników „elektryków” stacje szybkiego ładowania. Według szacunków ACEA już dziś trzeba skokowo- 4-krotnie zwiększyć liczbę takich stacji.
Wspólny list do Komisji Europejskiej i konieczność rewizji Dyrektywy 2014/94/UE w sprawie rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych pokazuje nam jak szybko rozwija się elektromobilność. To kolejna inicjatywa mówiąca o tym jak ważne dla rozwoju realnej elektromobilności jest inwestowanie w infrastrukturę szybkiego ładowania. Pracując na co dzień z partnerami z kraju i zagranicy obserwujemy dynamicznie rosnące zapotrzebowanie na rozwiązania i urządzenia zapewniające skokowy wzrost przepustowości punktów ładowania. Mówimy więc już nie o pojedynczych ale o wielostanowiskowych stacjach oraz czasie ładowania liczonym w kilku-kilkunastu minutach - podkreśla prezes PIRE Krzysztof Burda.
We wspólnym liście ACEA, Transport & Environment i BEUC przedstawiły dane i argumenty jednoznacznie wskazujące na konieczność dynamicznego rozwoju szybkiego i ultraszybkiego ładowania. Wśród argumentów wymieniono m.in.:
- objęcie siecią transportową TEN-T i zapewnienie stacji szybkiego ładowania (o mocy pow. 150 kW) na każde 50 km sieci, nawet w najbardziej odległych regionach, aby umożliwić płynne podróżowanie po całej Unii Europejskiej,
- wdrożenie szybkiego i ultra-szybkiego ładowania na obszarach miejskich w celu zaspokojenia rosnących potrzeb kierowców pojazdów elektrycznych, którzy nie mają dostępu do prywatnego ładowania lub mają go bardzo ograniczony z uwzględnieniem taksówek, pojazdów usług ride-hailing’owych (jak Uber, Bolt itp.), car-sharing czy pojazdów ciężkich,
- ustalenie wymagań co do jakości infrastruktury ładowania, aby zapewniała bezpieczeństwo i pewność użytkowania, dostępność i interoperacyjność oraz proste i bezproblemowe płatności,
- zapewnienie procedur, które umożliwią klientom informacje nt. dostępności, statusu i przepustowości punktów ładowania.
Jednocześnie sygnatariusze listu - wiodące europejskie stowarzyszenia branżowe - zwróciły się do KE z postulatem ustanowienia wiążących dla państw UE wskaźników do osiągnięcia w latach 2021-2029, co pozwoliłoby na zbudowanie niezbędnej i przyjaznej użytkownikom aut elektrycznych infrastruktury ładowania w oparciu o szybkie ładowanie. Jednocześnie wskazali, ze huby i stacje szybkiego ładowania są rozwiązaniem komplementarnym wobec czasochłonnego ładowania mała mocą w domach i biurach.
W wydanym tydzień temu stanowisku PIRE rekomendowało utworzenie 200 hubów ładowania w polskich miastach w perspektywie najbliższych 4 lat. Pozwoliłoby to na zabezpieczenie potrzeb użytkowników pojazdów elektrycznych we wszystkich segmentach, w szczególności tych, którzy w perspektywie najbliższych lat muszą dostosować się do regulacji w zakresie zeroemisyjności transportu oraz stref czystego powietrza.
- Jedynie szybkie i zdecydowane działania pomogą nam pobudzić rynek elektromobilności i stworzyć bezpieczne warunki do użytkowania pojazdów elektrycznych, a w konsekwencji realizować ambitne cele klimatyczne poprzez dekarbonizację sektora transportu – dodaje Burda.
Inicjatywa stowarzyszeń branżowych zbiegła się z zapowiedzią niemieckiego rządu, ze do końca 2023 roku zainwestuje 2 mld EUR w 1000 stacji szybkiego ładowania.
Elektromobilność - to już globalna sprawa!
3 lutego została powołana przez Polską Izbę Rozwoju Elektromobilności globalna platforma edukacyjna ds. nauczania elektromobilności „International Academy Driving Change Together”. Już teraz platforma ma takich partnerów jak: Polska, Włochy, Chile, Indonezja, a także organizacje międzynarodowe jak ONZ – UN FCCC.
„Platforma International Academy Driving Change Together (IADCT) łączy w sobie idee edukacji i świadomości społecznej z obietnicą zero emisyjnego transportu. To doskonały przykład tego, jak możemy osiągnąć zmiany na poziomie lokalnym, krajowym i międzynarodowym” – mówił o projekcie Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności - J.E. Ovais Sarmad Zastępca Sekretarza Wykonawczego United Nations Framework Convention on Climate Change w Bonn.
E-mobilność jest kluczowym rozwiązaniem dla głębokiej dekarbonizacji sektora transportu. Zgodnie z obecnymi przepisami dotyczącymi emisji CO2 w samochodach, producenci samochodów muszą obniżyć emisję CO2 o 15% od 2025 r. i o 37,5% od 2030 r. (biorąc jako punkt wyjścia rok 2021).
Z tych obostrzeń możemy wyciągnąć lekcję i przekuć na sukces dla gospodarki. Na przykład najnowsze badanie typu bottom-up przeprowadzone przez European Electromobility Platform pokazuje, że w całym łańcuchu dostaw w branży elektromobilnej do 2030 roku powstanie ponad 1 milion nowych miejsc pracy w takich sektorach jak: produkcja baterii, przemysł chemiczny, przemysł elektryczny, budownictwo, energoelektronika, instalacja i konserwacja infrastruktury ładowania i komunikacji cyfrowej.
Już teraz musimy patrzeć w przyszłość i projektować cały ekosystem e-mobilności. Platforma IADCT, objęta patronatem honorowym Ministra Klimatu i Środowiska RP, powstała właśnie z myślą o edukacji branżowej, która w ciągu zaledwie dekady musi zaspokoić potrzeby błyskawicznie rozwijającego się rynku. Dlatego należy działać szybko i o zasięgu globalnym. Już teraz możemy czerpać z doświadczeń włoskich oraz chilijskich, które zapowiadali J.E. Ambasador Włoch Aldo Amati oraz J.E. Ambasador Chile Julio Bravo Yubini.
Wśród krajów, które stawiają na elektromobilność znalazła się także Republika Indonezji. Jak przekonuje Minister Środowiska i Lasów – Siti Nurbaya Bakar – Indonezja chce czerpać z doświadczeń wypracowanych przez polskie firmy. Cel, który chcą osiągnąć do roku 2030 to wprowadzenie 2 milionów pojazdów elektrycznych i 13 milionów elektrycznych motocykli. Świadomi są także, że ten cel można osiągnąć przez zabezpieczenie infrastruktury szybkiego ładowania ale także edukację.
- Nasza Platforma edukacyjna IADCT umożliwi szybka wymianę doświadczeń i wiedzy pomiędzy krajami. Jej zadaniem będzie także wypracowanie modelu nauczania w odpowiedzi na pytania: Jakie nowe zawody powstaną i jakie nowe umiejętności ma zdobyć pracownik w branży elektromobilnej? – mówi Prezes Polskiej Izb Rozwoju Elektromobilności Krzysztof Burda,
Jakie plany ma IADCT? Wspólnie z przedstawicielami firm, administracji rządowej i instytucji edukacyjnych rzucimy zupełnie nowe światło na myślenie o edukacji elektromobilnej. Efekty naszej pracy zaprezentujemy na wiosnę tego roku podczas Globalnego Forum Edukacji E-mobilnej.
Promujemy także międzynarodową wymianę uczniów i nauczycieli, a także umiędzynarodawiamy instytucje edukacyjne, aby lepiej przygotować przyszłych pracowników do wymagań coraz bardziej globalnego rynku pracy.
Stanowisko w sprawie stacji szybkiego ładowania
Rozwój elektromobilności musi być oparty na jakości, a nie tylko ilości
Polityka Unii Europejskiej dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej, a tą drogą w transporcie jest elektromobilność. Jeśli ma to realnie wpłynąć na nasze życie i być ułatwieniem, a nie kolejnym wyzwaniem, powinniśmy się skupić na wygodnej i zapewniającej dużą przepustowość infrastrukturze ładowania.
Więcej nie znaczy lepiej
- Planując rozwój elektromobilności musimy patrzeć w przyszłość, nie na teraźniejszość. Masowość elektryfikacji pojazdów zapewnią nie tylko zachęty dotyczące korzystania z „elektryków”, ale – w równym stopniu – wygoda i opłacalność korzystania z infrastruktury. Powinniśmy zapewnić proste i nie ograniczające czasowo ładowanie pojazdów m.in. przedsiębiorcom i mieszkańcom miast, którzy w perspektywie wprowadzenia stref czystego transportu, będą zmieniać pojazdy na elektryczne. Właśnie z myślą o przyszłości nasza Izba zaproponowała, żeby wygodne dla użytkowników huby ładowania zostały uregulowane prawnie w nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych – mówi prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności (PIRE) Krzysztof Burda.
Hub ładowania, czyli wielostanowiskowa stacja dużej mocy, jest rozwiązaniem już stosowanym w Europie. Do tej pory stacje szybkiego ładowania instalowano głównie przy trasach przelotowych, ale w związku z korzyściami dla użytkowników są już budowane - tak jak w Niemczech - również w miastach. To rozwiązanie ma wiele zalet. Huby dają równy dostęp dla wszystkich użytkowników: mieszkańców, którzy nie mają możliwości lub czasu na ładowanie pojazdu w garażu czy punktu ładowania na parkingu, taksówkarzy i przewoźników, którzy potrzebują szybko naładować samochód, aby dalej móc prowadzić działalność, operatorów flot pojazdów biznesowych, które kiedy stoją to nie zarabiają, a coraz częściej będziemy spotykać też elektryczne pojazdy tzw. ostatniej mili. Co więcej, huby nie powodują znacznego uszczuplenia przestrzeni miejskiej, a dzięki dużej przepustowości (dużej mocy i krótkim czasie ładowania pojazdów) mogą obsłużyć wiele samochodów w ciągu dnia, niż blokować jedno miejsce przez cały dzień lub noc.
- Aby szybko pobudzić rynek i umożliwić skokowy wzrost użytkowników samochodów elektrycznych wystarczy wybudować zaledwie 200 hubów w 30 największych miastach Polski. Dopiero gdy zaczniemy od dobrej bazy, która realnie przełoży się na liczbę pojazdów możemy liczyć na rozwój elektromobilności. Rozwiązanie to nie wyklucza przywileju ładowania pojazdów w domu, ale jeśli celem jest, aby w wygodny i bezpieczny sposób mogła to robić jak najszersza liczba odbiorców to jest to bezapelacyjnie przyszłość elektromobilności oraz szansa na osiągnięcie celów neutralności klimatycznej zgodnie z planem – podkreśla Marcin Nowak, ekspert PIRE.
Inwestujmy mądrze
Na podstawie danych z bazy CEPiK mamy zarejestrowanych około 10 tysięcy samochodów całkowicie elektrycznych. Tylko w ubiegłym roku zarejestrowano ponad 3700 takich pojazdów. Jak wskazuje portal Wysokienapiecie.pl 10 tysięcy „elektryków” Francja i Niemcy miały zarejestrowane 8 lat temu. Patrząc na tempo przyrostu w 2025 roku można się spodziewać się ok. 100 000 samochodów elektrycznych w Polsce. To pokazuje jak wiele jeszcze należy zrobić, aby elektromobilność osiągnęła znacznie szybsze tempo rozwoju.
Jedną z podstawowych kwestii do rozwiązania, jest odpowiedniej jakości infrastruktura. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada dopłaty do punktów ładowania samochodów elektrycznych. Aktualnie konsultowany jest projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy publicznej na infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych i infrastrukturę do tankowania wodoru. Dofinansowaniu będzie podlegać zarówno utworzenie, budowa, jak i rozbudowa punktów ładowania.
Budżet przyszłego programu dofinansowań w wysokości na pierwszy rzut oka wygląda imponująco – 800 mln zł. Organizacje branżowe szacowały, że za tę kwotę może powstać ok. 48 tysięcy punktów ładowania, ale jest to liczba mocno przeszacowana: dofinansowanie będzie obejmowało przecież nie tylko te najwolniejsze punkty ładowania, ale będzie również przeznaczone na pokrycie części kosztów zarówno ogólnodostępnych stacji szybkiego ładowania, które są droższe oraz budowę stacji tankowania wodoru (koszt jednej to ponad 4-5 mln zł).
Program dofinansowań to krok w dobrą stronę. Pozwoli zapewnić bezpieczne warunki do rozwoju elektromobilności. Użytkownik pojazdu spalinowego, który chce zmienić auto na elektryczne musi mieć pewność, że będzie miał się gdzie naładować. Tę pewność dają huby. Póki co jednak projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy publicznej na infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych i infrastrukturę do tankowania wodoru zakłada dofinansowanie ogólnodostępnych punktów ładowania o mocy do maksymalnej 150 kW.
- Wygoda i dostępność to czynniki, które w dużej mierze wpływają na decyzje kierowców. Właśnie dlatego powinniśmy postawić na większą przepustowość i większą moc punktów ładowania. Już teraz producenci pojazdów umożliwiają ich szybkie ładowanie mocą 100 – 130 kW. Widzimy nad czym pracują branżowe organizacje odpowiedzialne za rozwój standardów ładowania i złączy jak Char-In i CHAdeMO i wiemy, że możliwości technologiczne pojazdów szybko staną się większe. Auta będą mogły przyjąć moc rzędu 350 kW i więcej w perspektywie 1-2 lat. Właśnie dlatego zaproponowaliśmy, aby usunąć górny limit mocy dla dofinansowania stacji ładowania. – zaznacza prezes PIRE.
Inni już to robią
Nieco ponad pół roku temu region Badenia-Wirtembergia ogłosił plan budowy hubów szybkiego ładowania w 16 miastach tego landu, aby dać silny impuls dla rozwoju elektromobilności, stworzyć wydajną i bezpieczną sieć stacji ładowania nowej generacji dla stale rosnącej liczby pojazdów elektrycznych. Samochody mogą ładować się tu z mocą do 300 kW. W samych Niemczech w 2020 roku to ponad 2,5 krotny wzrost ilości stacji ładowania o mocy powyżej 100 kW, a plany są jeszcze bardziej ambitne, a ich celem jest przekroczenie ilości 7 tysięcy punktów szybkiego ładowania, co pokazuje jak na poważnie nasi zachodni sąsiedzi podchodzą to tematu dekarbonizacji sektora transportu. Huby ładowania powstały i rozwijają się także w Norwegii, Wielkiej Brytanii i USA.
Na powyższe decyzje wpłynęły przede wszystkim korzyści z tytułu większej przepustowości punktów ładowania o dużej mocy oraz prognozy dotyczące rozwoju rynku – standardów pojazdów oraz rosnąca dynamicznie liczba użytkowników. Nie bez znaczenia są również kwestie dostępności przestrzeni miejskiej oraz starania włodarzy o ekologiczny rozwój miast – poszerzanie „zielonych” stref miejskich. Rozwój infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych w oparciu o huby ładowania wpisuje się w ten trend, przynosząc znaczące korzyści mieszkańcom, przedsiębiorcom i administracji.



